Milo fretka Agnieszki

Odpowiedz

W celu weryfikacji czy jesteś człowiekiem, proszę włączyć JavaScript w przeglądarce.

Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :clap: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
Pokaż więcej uśmieszków
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Milo fretka Agnieszki

Re: Milo fretka Agnieszki

Post przez Milo » 4 kwi 2015, o 22:43

Zabił nowotwór układu pokarmowego. Rozwinął sie w ciągu ostatnich miesięcy. Na USG z sierpnia 2014 nie ma śladu zmian.

Re: Milo fretka Agnieszki

Post przez SYLWIA7 » 4 kwi 2015, o 22:37

Milo, tak bardzo mi przykro, jak przeczytałam rano wpis, że jesteście w lecznicy, pomyślałam da maleńka radę, przecież to Milo, nie takim rzeczą dawała
Dla Milo [*]

Re: Milo fretka Agnieszki

Post przez Mysia » 4 kwi 2015, o 18:18

Bardzo mi przykro. Migotko [*]

Re: Milo fretka Agnieszki

Post przez Finalkaa » 4 kwi 2015, o 10:41

Nie... :( to nie tak miało być, co się dzieje...

Re: Milo fretka Agnieszki

Post przez Ezyna » 4 kwi 2015, o 08:38

Agnieszko, tak bardzo z Wami czuję tę stratę :cry: :cry: :cry:

Milo fretka Agnieszki

Post przez Milo » 4 kwi 2015, o 06:03

Skończyła się pewna epoka.
Milo nie żyje. Odeszła nad ranem.
Ta, która odmieniła mnie i moje życie. Była tą pierwszą. Maleńką kulką gryzącą wszystkich.
Tą pierwszą dla której zmieniliśmy własne życie.
Dzielną sprawną niepełnosprawną o której tak pięknie pisała Joanna.
To Ona rządziła domem, to Ona ustawiała fretki.
Jej wypadek stał się motywacją do działań wielu, wielu ludzi. Pokazała nam, że sparaliżowane zwierzę może żyć, być szczęśliwe i świetnie sobie radzić.
To dzieki Milo zostałam członkinią SPF, dzięki Milo adoptowaliśmy Kizię Paluszankę i otworzyliśmy DT. Milo zjeździła z nami kawał Polski. Udowadniając, że wakacje z fretką to nie jest problem. Zwiedziła Mysią Wieżę, Wawel, Sukiennice i Katedrę w Gnieźnie.
Znali Milo pracownicy IBE i uczniowie w szkole. Lubił ją mój Ojciec.
Teraz zostanie pamięć

Składam podziękowania tym wszystkim, którzy na przestrzeń tych prawie sześciu lat wspierali nas radą, wiedzą i własnym doświadczeniem. Szczególnie dziękuję Dharmie która poprowadziła nas na samym początku. Dziękuję moim przyjaciołom ze Stowarzyszenia za wsparcie i rady. Dziękuję lekarzom Maciejowi Mikłuszowi z Kliniki Multiwet, Katarzynie Kacprzak-Kamińskiej z Medicavetu, Ani Jałonickiej z Pulsvetu i Rafałowi Niziołkowi z Vetcardii.

Agnieszka"Milo" Stachurska

Góra

cron