Miszka i Frytka w DT u Milo

Historia fretek posiadających swoich Wirtualnych Adoptorów

Moderator: agja

Miszka i Frytka w DT u Milo

Postprzez Milo » 4 lis 2015, o 00:49

Miszka. od października 2014 w DT u Milo
Urodzona najprawdopodobniej w czerwcu 2010 roku.
Kupiona parę lat temu na "bazarku" a następnie oddana pod opiekę SPF jesienią 2014 roku.
Samiczka ma przewlekłe problemy z dolnymi drogami moczowymi ( w tym pojawiające się zapalenie pęcherza moczowego) z tendencją do tworzenia złogów w pęcherzu. Wymaga to czasowej kontroli i dbałości o dietę.
Wiosną 2015 usunięto jej pół-złośliwy guz (nabłoniak gruczołów łojowych), który szczęśliwie jak dotąd nie daje żadnych przerzutów ani odnowień.
Samiczka gdy przyjechała do DT u Milo ważyła ledwo ponad 600 gram. Obecnie waży ponad 1100. Wygląda bardzo dobrze a jej pyszczek mówi jedno "przytul mnie" Jednak Miszka do przebiegła i szczwana samica Alfa. To ona rządzi stadem. Ona ustanawia reguły i wszyscy muszą się podporządkować. Włącznie z gośćmi przychodzącymi do domu. Kto się nie dostosuje jest dotkliwie pogryziony.

Frytka. od końca października 2014 w DT u Milo
Urodzona prawdopodobnie w kwietniu 2009 (równolatka naszej zmarłej w styczniu Milo [*]).
Wyadoptowana w styczniu 2012 roku powróciła pod opiekę SPF jesienią 2014. Drobniusieńka"pchła". Waży niecały kilogram ale jest taka "nabita" jak sportsmenka.
Frytka ma powiększona i przebudowaną śledzionę a także, co jest zdecydowanie niepokojące, przewlekłe zapalenie nerek wraz z ich zwyrodnieniem i torbielkami. Lewe nadnercze powiększone mimo podania Suprelorinu. Ma niezdiagnozowany problem gastryczny. Gdy zje zbyt wiele lub zbyt łapczywie albo pokarm jest zimny - wymiotuje. Badania nie wykazały żadnych zmian w żołądku ani dwunastnicy. Niemniej problem jest i Frytka musi jeść często ale małymi porcjami.
Ponadto, mimo stosowania terapii, Frytka cierpi na łojotokowe zapalenie skóry. "Pachnie" zdecydowanie intensywnie. Kąpiemy ją w szamponie Marshalla co zmniejsza świąd i poprawia komfort życia.
Jest społecznie wycofana. Cicha, spokojna. Bardzo dużo śpi. Trzeba ją budzić na posiłki i pilnować aby zjadła ciepłe pożywienie
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Milo
Członek Zwyczajny
 
Posty: 3720
Dołączył(a): 23 gru 2009, o 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miszka i Frytka w DT u Milo

Postprzez Milo » 5 sty 2016, o 20:20

Obie dziewczynki czują się dobrze. Miszka nawet zbyt dobrze co skutkuje systematycznie nowymi strupami na moich rękach.
Zjaśniały szczególnie Miszka ale i Frycia jest bardziej płowa.
Frytunie kąpię w resztkach Marshallowego szamponu. Łojotok nie ustępuje i samisia pachnie jakby miała rujkę.
Obu dopisuje apetyt i humor. Lubią wspólne zabawy. W ciagu ostatnich kilku dni, gdy złapał mróz towarzystwo przeniosło się do łazienki i wszystko fretki śpią razem przy kaloryferze.
Plany.
Czekają nas kontrolne badania obu dziewczynek.
U Frytki sanacja.
Avatar użytkownika
Milo
Członek Zwyczajny
 
Posty: 3720
Dołączył(a): 23 gru 2009, o 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miszka i Frytka w DT u Milo

Postprzez Milo » 8 lut 2016, o 10:52

Pod koniec stycznia Frytka miała przeprowadzony zabieg usunięcia zmiany w okolicy prawego nadnercza.
Koszt zabiegu wyniósł prawie 750 zl
Na ten cel zorganizowałam na FB bazarek.
Wyniki finansowe publikuję
Wpływy w styczniu z WA 108,-
Darowizny celowe 902,- ( w tym 300,- wpłacone do kliniki)
Wpływy z bazarku 392,50 (stan na 8.02 be dwóch wpłat z zagranicy)
Bardzo serdecznie dziękuje wszystkich dla których los fretek niw jest obojętny.
Frycia czuje sie dobrze. W ostatni czwartek czyli po 7 dniach od operacji zdjęłam jej szwy a w weekend wykąpałam
Dziękuję za dar od znajomych Basi Srokosz i Jej samej -Frytka dostała trzy butelki szamponu Marshalla
Avatar użytkownika
Milo
Członek Zwyczajny
 
Posty: 3720
Dołączył(a): 23 gru 2009, o 23:01
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miszka i Frytka w DT u Milo

Postprzez Milo » 25 kwi 2016, o 08:52

W marcu w zasadzie nic ważnego się u nas nie wydarzało. Miszka w dobrej kondycji. Z Frytką nie jest jakoś szczególnie gorzej.
W kwietniu zrobiliśmy kontrolne USG po operacji. Wątroba i nerki wymagają ochrony natomiast nie ma żadnych nowych zmian.
Niestety żeby sa w zmył stanie. Jest kamień powodujący podrażnienie i z tego powodu Frytka bedzie miała na dniach sanację.
To starowinką. Malutka. Chudziutka i szczególnie trzeba dbać o to aby a apetytem zjadała całe swoje porcje.
Wprowadziłam jakiś czas temu Ipakitine jako suplement.
Avatar użytkownika
Milo
Członek Zwyczajny
 
Posty: 3720
Dołączył(a): 23 gru 2009, o 23:01
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Wirtualne Adopcje (Ogólnodostępny)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron